Google classroom – nowości i zmiany (2018 – 2019)

Google Classroom to platforma edukacyjna pozwalająca na prowadzenie zajęć e-learningowych.  Od września 2019 r., po kilku latach doświadczeń z Moodle i “grupami” na Facebooku, postanowiłem rozpocząć kolejną przygodę edukacyjną, tym razem z Classroomem. Okres moich przygotowań do wprowadzenia nowego narzędzia edukacyjnego  to również czas, kiedy usługa Classroom przechodziła poważne zmiany, dojrzewając i nabierając coraz to lepszej funkcjonalności. Przyjrzyjmy się jak wygląda obecnie Classroom i jaka jest skala wprowadzonych zmian.

Moodle i co dalej?

Moja przygoda z Moodle zakończyła się wraz z trzecim “padem” platformy. Tak, 2 razy aplikacja przestawała działać i dwa razy podnosiłem ją od podstaw, wgrywając na nowo wszystkie materiały i tworząc od początku strukturę kursów (lekcji). Była to nierówna walka amatora – historyka z całkiem zaawansowanym systemem informatycznym. Przegrywałem, ponieważ platforma Moodle przerosła mój poziom wiedzy i umiejętności informatycznych. Pierwsze schody zaczęły się, kiedy trzeba było wgrać przez FTP instalkę Moodle’a na serwer szkoły, później niełatwym zadaniem okazywały się aktualizacje aplikacji – musiałem borykać się (with little help my friends) z brakiem kompatybilności PHP, wersjami MySQL i ogarnięciem – bez zbędnej przesady – tysiąca opcji konfiguracyjnych na zapleczu administracyjnym systemu. Wszystko to pochłaniało mnóstwo cennego czasu. Na dodatek szybko okazało się, że uczniowie niechętnie korzystają z for dyskusyjnych dostępnych na Moodle, nie czytają regularnie komunikatów i ogólnie mają problem z recepcją złożoności tego narzędzia. Dobrze pracowało się tylko z testami, które miały rozbudowane możliwości konfiguracyjne. Po kilku latach udręk trzecia katastrofa systemu spowodowała, że zacząłem szukać bardziej “zwinnych” systemów e-learningowych, które wspierałyby system kształcenia szkolno-klasowego. Wybór grup na Facebooku nie był przypadkowy. W końcu to od uczniów dowiedziałem się, że kto nie ma konta na Facebooku z pewnością nie żyje … Grupy na Facebooku okazał się trafnym posunięciem jeśli chodzi o szybkość kontaktu z uczniem. Zamieszczane przeze mnie komunikaty były szybko odczytywane, “lajkowane” (zgodnie z facebookową netykietą) a ja mogłem się skoncentrować na treści (informacje, materiały) a nie na formie (grzebanie w “silniku” moodle’owskim i rozwiązywanie dziesiątków problemów technicznych). Grupa na Facebooku nie jest jednak dedykowanym narzędziem e-learningowym. Struktura “linii czasu” powoduje, że informacje i linki do dodatkowych materiałów szybko przesuwały się w dół ekranu i jednocześnie w dół pamięci uczniów, wypychane przez nowości. Przewijanie, przeszukiwanie wcześniejszych postów jest kłopotliwe, a o ustrukturyzowaniu treści można zapomnieć. Rozglądając się za czymś lepszym (tutaj oczywiście jako alternatywa dla Google Classroom pojawia się Edmodo) zdecydowałem się na wybór Google Classroom ze względu na spójność całego systemu G Suite. Doświadczenie nauczyło mnie, by konsolidować narzędzia a nie je rozpraszać.

G Suite czyli wszystko w jednym i na dodatek za darmo

G Suite to zintegrowany pakiet usług Google obejmujący znany chyba wszystkim wirtualny dysk (google drive), google dokumenty, prezentacje, arkusz kalkulacyjny, formularze (czyli ankiety, testy), pocztę g-mail i szereg innych aplikacji, ale przede wszystkich usługę Classroom, dzięki której możemy stworzyć wirtualną szkołę. Oferta G Suite nie posiada ograniczeń wersji dla induwidualnych użytkowników (przede wszystkim chodzi tutaj o limit na dysku drive – 15 gb) i posiada dodatkowo funkcje, w tym adres mailowy na własnej domenie (@twojafirma.com). Google oferuje szkołom ten pakiet za darmo, po spełnieniu warunków opisanych na stronie supportu Google:

https://support.google.com/a/answer/2856827?hl=pl&ref_topic=9001238# 

Administrator szkolnego systemu ma możliwość zakładania nowych kont uczniom i uprawnienia konfiguracyjne:

Dzięki uprzejmości kolegi informatyka również posiadam uprawnienia administratora usługi, dzięki czemu szybko mogę tworzyć nowe konta i grupy użytkowników, a także – co było dla mnie kluczowe – konfigurować usługę Classroom. 

Google Classroom – jak się do tego zabrać?

Nie będę odkrywał Ameryki, skoro zrobił to już Kolumb, a konkretnie p. Łukasz Rumiński, który na stronie Superbelfrów opublikował swego czasu rzeczowy poradnik, który ułatwia stawianie pierwszych kroków w Classroomie.

http://www.superbelfrzy.edu.pl/wp-content/uploads/2016/12/Google-Classroom.pdf 

Uzupełnieniem multimedialnym poradnika był webinar przeprowadzony przez Łukasza Rumińskiego i udostępniony na kanale Superbelfrów na Youtube:

W dalszej części artykuł zajmę się omówieniem nowości, jakie pojawiły się w Google Classroom w roku 2018 i 2019, a więc już po opublikowaniu zarówno poradnika, jak i webinaru Superbelfrów. Od razu należy stwierdzić, że zmiany te miały bardzo poważny charakter.

Google Classroom – przegląd najważniejszych zmian 

Na początek porównajmy jak wygląda widok wirtualnych zajęć w roku 2016 r. (zrzut ekranu z poradnika Ł. Rumińskiego) …

… i stan obecny (09.2019)

Jak widzimy zmiany interfejsu są znaczące. Co istotnego więc się zmieniło?

Usługa Classroom jest  dostępna  na osobistych kontach Google

Zmianę tę wprowadzono w marcu 2017 r. Uczeń ma teraz możliwość wyboru: dołącza do zajęć z konta, które założy mu szkolny administrator w domenie szkolnej, bądź z prywatnego konta (i adresu). Z poziomu naszego osobistego google drive klikamy ikonę aplikacji i wybieramy usługę Classroom:

a następnie dołączamy do zajęć

wpisując udostępniony nam przez nauczyciela kod zajęć:

Proste i szybkie. 

Zadania, oceny

W sierpniu 2018 r. dodaną zupełnie nową stronę “zadania”, na której nauczyciel ma zgrupowane wszystkie opcje dodawania zadań, pytań, projektów i materiałów. Robi to za pomocą prostego narzędzia wyboru, widocznego na zdjęciu:

W widoku ucznia pojawiają się zadania, które ma do zrobienia, a system kolorystycznie rozróżnia zrobione i nie zrobione:

Nauczyciel ocenia zwrócone zadania:

która następnie wyświetla się w panelu ucznia:

Nauczyciel ma podgląd na oceny uczniów w zakładce oceny:

Może również przeglądać zadania odrębnie dla każdego ucznia:

Dodawanie materiałów na stronie “Zadania”

I to jest właśnie kluczowa zmiana! Nauczyciel może dodawać nie tylko zadania, ale również materiały do tworzonych przez siebie lekcji. Podobnie jak w Moodle. 

Materiały (a więc np. prezentacje, notatki, linki, obrazy, filmy etc.) grupujemy w stworzonych przez nas lekcjach:

i tym samym po pewnym czasie powstanie spore cyfrowe portfolio. 

Wysyłanie e-maila z listą wszystkich zadań ucznia

Nauczyciel może wysłać uczniowi listę wszystkich zadań

a po otwarciu maila wygląda to tak:

Szybkie przenoszenie tematów i zadań:

W prosty sposób przeciągając możemy zmieniać kolejność zadań (lekcji), bądź to przenosić materiały (zadania) pomiędzy lekcjami:

Podsumowanie

Praca w Google Classroom to kluczowe działanie na mojej liście priorytetów w roku szkolnym 2019/2020. Z pewnością więc temat będzie wracał jeszcze nie jeden raz na moim blogu, a niniejszy artykuł traktuję jako zarysowanie ogólnej panoramy zmian, jakie wprowadzono w usłudze. Zmian, należy jeszcze raz podkreślić – istotnych! Wprowadzenie strony “Zadania”, z możliwością dodawania “materiałów” grupowanych według porządku lekcyjnego pozwoliło w końcu uczynić z Google Classroom pełnosprawne narzędzie e-learningowe. Obserwując katalog zmian i ich częstotliwość można mieć nadzieję, że modyfikacje będą pojawiały się regularnie i usługa Google’a będzie coraz bardziej funkcjonalna i pomocna jako narzędzie wspierające nauczanie lekcyjne. Wybieram Google Classroom ze względu na to, że jest elementem potężnego i spójnego jednocześnie systemu G Suite i z tych powodów w przedbiegach zrezygnowałem z wykorzystania Edmodo, mimo kilku zalet tego portalu (chyba najważniejszy to znajomy, facebookowo – społecznościowy, charakter Edmodo). Zachęcam wszystkich nauczycieli do zainteresowania dyrektorów szkół aktywacją pakietu G Suite, który jest darmowy dla szkół i wymaga tylko trochę zachodu w postaci przejścia procedur weryfikacyjnych, co zwraca się później rozbudowanym pakietem darmowych aplikacji i dyskiem “drive” o poszerzonej pojemności. 

Pozdrawiam
Rafał Wójcik
Pan Tikczer

Autor: Administrator

Nauczyciel historii i wos-u. Pasjonat nowoczesnych technologii.